Przepraszam
Z wszystkich tekstów, najtrudniej mi właśnie ten napisać. Wszystkie teksty trzeba przemyśleć głęboko, a ten najgłębiej. Na wstępie chciałabym napisać z łzami w oczach, że odchodzę. Przepraszam.
Powód zawieszenia bloga, jest po prostu brak chęci i uczucia wypalenia bądź skończenia się, jak kto woli. Boli mnie to, że muszę to zakończyć. Wiele razy myślałam by nie żegnać się, ale jaki to miało by wtedy sens, gdy jest to przyzwyczajenie, że wrócę ? Żadne.
Jest wiele powodów, dla których odchodzę. Ten blog jest jednym z wielu innych blogów. Może i cechowało go, że był mój i jedyną robotą były tu moje same teksty lub surowe zdjęcia. Nic poza tym. Był wrakiem pośród innych wraków próbującym się chociaż otrzeć o statki lub luksusowe statki. Bez skutku.
Pokazałam tutaj, że jestem dzieckiem w dorosłej skórze, a tak nie powinno być. Nie powinnam pokazywać swojego strachu, ani cierpienia.
Chciałabym napisać w tym wpisie wiele, ale jak zwykle brak mi słów na napisanie czegokolwiek, od parunastu miesięcy. Przepraszam.
Chciałabym tak na koniec napisać, że być może kiedyś wrócę. Niekoniecznie na tą stronę, lub wcale. W końcu zawieszam moją działalność a nie odchodzę co nie ?
Powód zawieszenia bloga, jest po prostu brak chęci i uczucia wypalenia bądź skończenia się, jak kto woli. Boli mnie to, że muszę to zakończyć. Wiele razy myślałam by nie żegnać się, ale jaki to miało by wtedy sens, gdy jest to przyzwyczajenie, że wrócę ? Żadne.
Jest wiele powodów, dla których odchodzę. Ten blog jest jednym z wielu innych blogów. Może i cechowało go, że był mój i jedyną robotą były tu moje same teksty lub surowe zdjęcia. Nic poza tym. Był wrakiem pośród innych wraków próbującym się chociaż otrzeć o statki lub luksusowe statki. Bez skutku.
Pokazałam tutaj, że jestem dzieckiem w dorosłej skórze, a tak nie powinno być. Nie powinnam pokazywać swojego strachu, ani cierpienia.
Chciałabym napisać w tym wpisie wiele, ale jak zwykle brak mi słów na napisanie czegokolwiek, od parunastu miesięcy. Przepraszam.
Chciałabym tak na koniec napisać, że być może kiedyś wrócę. Niekoniecznie na tą stronę, lub wcale. W końcu zawieszam moją działalność a nie odchodzę co nie ?
Hej. Rozumiem Cię. Według mnie najlepszym rozwiązaniem będzie zrobienie sobie tej przerwy, ale absolutnie nie usuwaj bloga! Jeżeli kiedyś nadejdzie Cię chęć na napisanie czegoś to zrób to. Nie martw się o nic. To Twoje królestwo i piszesz głównie dla siebie. To przynosi dużą ulgę. Trzymaj się mocno! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńludziesamotni.blogspot.com
Naprawdę przykre, że zawieszasz blog. Twoją stronę ujrzałam niedawno i bardzo mi sie spodobała. Czekałam tyle dni na kolejny post, a doczekałam się postu "Przepraszam". dziecko w dorosłej skórze? Trochę przypominasz mi mnie. Bardzo bym chciała, żebyś wróciła jeszcze tutaj. Tutaj, bo jak nie tu, to nie wiem jak ja Cię odnajdę w tej blogosferze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam gorąco i czekam z utęsknieniem do Twojego nowego powrotu.
in-the-white.blogspot.com
Szczerze? Rozumiem, że docierają do Ciebie wątpliwości, że nie powinnaś dzielić się tu swoimi uczuciami. Sama tak miałam i zrezygnowałam z tamtej formy wyrażania siebie na rzecz innej - przemyśleń, przeplatanych z różnymi artykułami. Twój blog nie był wrakiem, bo mnie się podobał i lubiłam tu zaglądać dlatego, że wiedziałam, że znajdę tu coś co na mnie spłynie. O ile wiem, obie mamy po 16 lat? Może to przez to lubiłam tak tego bloga, te same problemy, podobne myśli. Wiem, że brak weny jest jednym z najprzykrzejszych uczuć jakich może doświadczyć niespełniony artysta, chcesz coś stworzyć, ale nie możesz. Radziłabym poczekać Ci tydzień, zapisać pomysły na kartce, potem się zainspirować i spróbować napisać post, a najlepiej kilka, by mieć je w zapasie na wypadek braku czasu, czy weny. Poważnie się zastanów, czy odejść, czy zostać, bo nie ma sensu odchodzić na miesiąc, powracać, odchodzić, powracać. Ja też idę do szkoły średniej i obawiam się, że ciężko będzie połączyć naukę z pasją, ale nie będę rezygnować z bloga, bo (póki co) jestem z niego zadowolona i dopiero wystartowałam po raz drugi do tej otchłani blogosfery. Zastanów się dobrze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Mój kawałek Internetu
Nie ważne... będę czekać na ciebie ;-;
OdpowiedzUsuńDaj znać tu ---> czarny-kotyszek.blogspot.com
Cokolwiek ;-;