"Co się ze mną do cholery dzieje ?"

Ten rok jest coraz bardziej pogięty. Może to są moje przypuszczenia, ale po prostu dużo się zmieniło. Odejście Saito, egzaminy, przez wakacje znowu przyjście go, a następnie opuszczenie. Przynajmniej się ciesze, że Rei mnie nie zostawił i jest ze mną. A później wpadniecie w sidła z jakimś gościem który ma jakieś papierki.. Taaa, ja to mam szczęście do facetów. Mam tyle do napisania, tyle do nadrobienia, tyle do nauczenia się na egzamin. Boje się, tego wszystkiego.. Praktycznie chciała bym napisać wszystko tu co myślę. Wywalić to wszystko co się dzieje u mnie. Nie wiem, może szukam pomocy lub zrozumienia, albo gdzieś gdzie ktoś mnie wysłucha i doradzi. Teoretycznie Horyzont stał się moim dziennikiem i nie wstydzę się tego. Tylko boję się, że ktoś mi znany zacznie się wyśmiewać z tego co robię, wkurza mnie to. Czasem zastanawiam się czy nie zamknąć się i do zeszytu. Teoretycznie powinnam.. Ale myślę, że taka osoba która pisze bloga, lepiej by wypowiedziała się w necie i wszystko wylała, niż zaczęła się ciąć. To chyba jest lepsze rozwiązanie..
Wspomniałam, że Saito mnie zostawił.. Taa, znowu. Czasem czuje się żałośnie, że się dałam. Czuje, że nie powinnam nawet z nim rozmawiać wtedy. Teoretycznie, wie o wszystkim.. Wie o moim nie jedzeniu, o moich ćwiczeniach tylko po to by sobie poradzić z bólem. Nikomu tego nie polecam i nie mam zamiaru polecać. Wiem, że to co zrobiłam to było złe, ale sama nie mogłam jeść. Ciągle myślałam o nim, o jednym, o wszystkim. Mam aktualnie pewnego rodzaju traumę i się wszystkiego boje. Wtedy odechciało mi się wszystkiego. Przestałam patrzeć na wszystko okiem aparatu. Cały świat stracił ten piękny blask który widziałam i chciałam zatrzymać chwile i później wspominać z uśmiechem "tak, wtedy robiłam coś zajebistego" Wiem, nie powinnam przeklinać, ale twierdze, że to jest najbardziej trafne słowo..
Przestaje wieżyc już w ludzi.. Każdy ma chyba takiego kogoś, że jest ok. Pomagasz temu komuś itp. A słyszysz później, że szepcze coś do koleżanki i Ty te szepty słyszysz.. "A wiesz, że ona mnie wkurza.." i twoje imię/ksywka.. To jest chyba najbardziej chamskie, ze wszystkiego.. Czasem mam ochotę jej przypieprzyć z zamkniętej w twarz. Ile razy się widziało tą osobę płaczącą, wypłakiwała Ci się ta osoba na ramieniu, a później wyzywa Cię od najgorszych. Może, nic nie mówi, że np. ukradłeś kasę z sklepiku szkolnego (heh, jak by w ogóle był ten sklepik u nas w szkole), ale wszystko ma swoje granice. Najwyraźniej, chłopak każdego zmieni.
Rei.. Chciała bym by był szczęśliwy.. Nie koniecznie ze mną, nie koniecznie z pierwszą lepszą dziewczyną. Chciała bym, widzieć te oczy zakochane i wpatrzone w tą jedyną osobę. Wiem, ze do mnie coś czuje, Ale ja mu nie mogę tego dać. Nie mogę go okłamywać, że do niego też coś czuje. Chociaż, chce zapewnić jego tą pustkę by w końcu nie był sam. Jest cudownym chłopakiem, gdybym nie kochała Saita (zapewne to zauroczenie) to bym z nim była.. Na razie nie. Damy sobie czas, jeśli nie to mam najlepszego przyjaciela który mnie wyciągnie ze wszystkiego. Tak samo jak Aiko. Mam dwóch najwspanialszych przyjaciół. Nie spieprzę tego.
P.S. Przepraszam, że nie pisałam tydzień temu i nie udzielałam się. Brak neta w telefonie i na kompie dało o sobie znać. Nadrobiłam wszystkie posty które miałam do nadrobienia. ;)

Komentarze

  1. U każdego pojawiają się te gorsze dni. Najważniejsze jest aby z nich wyjść. :)

    Poklikasz w bannery na pasku bocznym bloga?
    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jkjjghklgjhkgjhkfj *wirtualny hug*
    czarny-kotyszek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje komentarze za każdym razem są strasznie urzekające *^* XD

      Usuń
  3. Też przestaje wierzyć w ludzi. Z większością moich "przyjaciółek" tak było mimo, że im pomagałam, kiedy płakały pocieszałam je, a później (przypadkiem) słyszałam "Ale z niej suka..."
    U mnie też jest coraz gorzej:/ Wszystko się powoli pieprzy...
    Ale mam nadzieje, że będzie lepiej i tego też Ci życzę♥♥♥
    http://caro-say-hello.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy ma gorszy dzień, tydzień, miesiąc... Ja też ostatnio miałam gorszy dzień po którym musiałam na siebie nawrzeszczeć i powiedzieć sobie że wszytko spieprzyłam. Naprawić...? Po takim dniu nikomu się nie chce do tego wracać i aż się dziwię że zadzwoniłam i przeprosiłam a teraz sobie o tym przypomniałam... Jest mi głupio, smutno i czuję że wszytko się wali... Na moją głowę. Nie tylko moje problemy i nauka ale i problemy przyjaciół i jeden DUŻY problem z takim jednym knypkiem który jest całkiem dobrze zboczony. OKey w komentarzu nie będę tego pisać... :D :/

    Mam nadzieję że w tym wszytkim znajdzie się choć jedna pozytywna rzecz ♥
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Sądzę że u każdego są gorsze i lepsze dni, będzie wszytsko dobrzde :)

    http://missstyle21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kiedyś starałam być miła, pomocna, zawsze pożyczałam pieniądze, dawałam odpisywać zadania. Po prosu chciałam żeby wszyscy mnie lubili. Moje podejście zmieniło się gdy od dziewczyny, którą naprawę lubiłam i (myślałam,że działa to też w drugą stronę) podsłuchałam dużo nie miłych słów. Życzę Ci, żeby te gorsze dni jak najszybciej Cię opuściły!

    Proszę o poklikanie w linki w najnowszym poście, zapraszam do mnie
    http://weliveaswedreamaloneq.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. ...Niezbyt fajnie Ci się układa. Nie wiem, czy ci to pomoże, ale gdy u mnie wszystko się wali to na jakiś czas staram się od wszystkiego odłączyć, dużo czasu poświęcam na przemyślenia, rozmowę sama ze sobą czy spanie. Wciągnij się w jakąś czynność, która pomoże Ci przestać myśleć o rosnących problemach, ale nie mówię tu, byś zaczęła się ciąć... może postaraj się jeszcze więcej czasu poświęcić na fotografowanie? czy rysowanie? Dziewczyno, dasz radę. Ja w Ciebie wierzę, serio ♥♥♥. Brakuje tylko tego, byś i ty w siebie uwierzyła i zrozumiała, że by szczęśliwie żyć nie potrzebujesz tych wszystkich rzeczy czy osób, które sprawiają Ci ból. Choć teraz ciężko Ci z nich zrezygnować, to z czasem będzie lżej i powoli do Ciebie dotrze, że największe szczęście możesz odnaleźć W SOBIE ;).
    Doceń siebie i tego przyjaciela, na którego zawsze możesz liczyć :).
    3maj się :*******

    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiadomo, że każdy ma czasami gorszy okres w życiu. Miałam coś podobnego w zeszłym roku szkolnym i z tego wyszłam. Poprawka: nadal wychodzę.
    Pamiętaj, żeby się nie poddawać. I tyle. Będzie lepiej :)

    http://zaprzedanaduszyczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- w wolnym czasie zaglądam w linki.
-moderacja komentarzy (proszę.. nie spamować mi)
-nie bawię się w obs za obs
-z każdego komentarza się ciesze, a z uzasadnionej krytyki jeszcze bardziej!
-hejty nie będą publikowane na blogu.
Dziękuje.

Popularne posty z tego bloga

Haul

Przyjemne (nie)przyjemności

Co planuje na bloga ?