Dam rade!

Nie wiem nawet jak zacząć. Może "Cześć" ? 

Cześć 

Powinien mnie ktoś zabić za to, że nie pisze, ani się nie odzywam. Powinnam za to umrzeć. Kiedyś praktycznie żyłam tym blogiem. Żyłam, siedziałam, planowałam i nagle to runęło. Cały pieprzony rok jak by zmarnowany z tego względu, że nie pisze ani nie rozwijam swojej pasji. Może jest to spowodowane tym, że to, co było kiedyś wróciło, a ja znowu runęłam w dół i jestem w kropce. Czasem czuje się ohydna i przytłoczona. Nie rozumiana przez ludzi, którzy mają praktycznie na Ciebie wyj*bane, a mówią, że tak nie jest. Nie pokazujących własnych uczuć, kiedy to potrzebne. To mnie dusi i czuje się tą znowu do 4 liter. Nie chce współczucia, a blog wydaje się mi być jedynym "wygadanym" pamiętnikiem. Nie powinnam tu opisywać niczego co się dzieje mniej więcej w moim życiu. Sama nie wiem, po co założyłam tego bloga. Zresztą nie jest doskonały. Nie ma tego czegoś gdzie czytelnik czuje się dobrze z bloggerem, a przynajmniej ja tego nie czuje. Zwykły nagłówek sklejony z obrazkiem i napisu, a tło w pasy jak zebra. Jestem żałosna, powinien być doskonały. 

Ostatnio mam takie wrażenie, by to wszystko zakończyć i do tego nie wracać. W końcu nic nie osiągnęłam i nie osiągnę. Z jednej strony pisanie sprawia mi radość i chce wrócić do min 4 postów w miesiącu, ale o czym ? Nie mogę zawsze dawać o moich uczuciach gdzie to jest nędzne opisywanie tego, jakim zgniłym warzywem jestem. Chce kreatywności, chce pokazywać coś od siebie. Chce pokazywać to jaka jestem. Na razie pokazałam swoją tą rozpłakaną twarz. Nie powinnam. A potrafię się śmiać, uśmiechać się. To właśnie chce pokazać i to jest mój cel. Wracam.

Komentarze

  1. Dobrze że wróciłaś. Fajnie się Ciebie czyta a wygląd bez przesady, ja przez rok miałam zwykły najzwyklejszy. Pisz o tym co chcesz, czasem to pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam takie myśli aby zakończyć prowadzenie swojego bloga, jednak szkoda mi trzech lat pracy. Nie powinnaś kończyć bo włożyłaś w niego naprawdę dużo pracy. Jeśli potrzebujesz mówić o swoich uczuciach to pisz, czytelnicy może cię zrozumieją i pomogą.

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę Ci powodzenia, ja na całe szczęście w ciągu tych kilku miesięcy prowadzenia bloga, nie miałam jeszcze myśli, że to co robię, jest do niczego. Pisanie to moja pasja, a dzielenie się z nią na blogu, to jedno z moich marzeń, które realizuje.
    Jeśli chodzi o wygląd Twojego bloga, to bardzo go lubię. Przynajmniej nie jest tak nasrane jak na niektórych innych blogach x

    Pozdrawiam,
    http://large-means-beatiful.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz bardzo cię rozumiem. Kiedyś uważałam się za najgorszego człowieka, ale coś było nie tak. Teraz postanowiłam w końcu zaakceptować swoje wady, zwłaszcza te najgorsze czyniące człowieka zgniłym warzywem. Bardzo lubię twój blog. Wiesz myślę, ze tu nie chodzi o to aby coś osiągnąć. Kiedyś ze szczytu można zejść. Skoro lubisz pisać to nie poddawaj się. Cieszę się, że wróciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. *hug*

    czarny-kotyszek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnim słowem sprawiłaś, że bardzo bardzo się ucieszyłam i uśmiecham się jak głupia do monitora :****
    Nanami, nie ważne jak uważasz swoje życie za beznadziejne, nudne, depresyjne wiedz, że to jest TWOJE życie. I to jest TWÓJ blog. Nie musi być idealny, nie musi być wiecznie smutny, czy zawsze wesoły, ale powinien być TWÓJ. Czerp z doświadczenia i wiedzy innych, ale zawsze pozostawaj sobą. To najpiękniejsze co możesz w życiu zrobić - być indywidualną wersją siebie...
    I gdy widzisz, że ktoś ma Cię w dupie - uwierz, przeżyłam to już kilka razy - to mimo wielu lat znajomości, mimo przywiązania skończ z tym i teraz Ty miej ich gdzieś. Niech się dziwią, zastanawiają co się dzieje. Będzie Ci ciężko, ale czy ciężej niż jest teraz?
    Nie warto brnąc w coś co nie ma sensu. W pewnej chwili to dotrze, może dotarło to do Cb już dawno, ale boisz się z tym skończyć?
    Jak dla mnie to nie ma nic gorszego niż zakłamani ludzie, którzy dopiero za naszymi plecami pokazują co n prawdę o nas myślą.
    Wracając jeszcze do bloga to kibicuję Ci byś pisała częściej ♥.I ja mam z tym czasem problem, ale wierzę, że Ci się uda :*. Też w siebie uwierz Kochana :*.
    Nie wiem, czy to co napisałam ma jakikolwiek sens, czy coś wniesie do Tw życia. Może są to zdania w ogóle bez sensu, ale poczułam, że muszę coś takiego napisać i napisałam :).
    Buziaakii :**
    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- w wolnym czasie zaglądam w linki.
-moderacja komentarzy (proszę.. nie spamować mi)
-nie bawię się w obs za obs
-z każdego komentarza się ciesze, a z uzasadnionej krytyki jeszcze bardziej!
-hejty nie będą publikowane na blogu.
Dziękuje.

Popularne posty z tego bloga

Co planuje na bloga ?

Haul

Wielkie wyzwanie!