Człowiek jest ślepcem
Natura jest piękna. Serio. Tylko szkoda, że mało ludzi to widzi i zaśmieca to co nam dała Matka Natura.
Czasem czuje się dziwna. Ostatnio mam chęć pokazania siebie. Pokazania tego jaka jestem i co lubię robić. Właściwie to pokazanie jaka jest moja pasja, jakie są moje plusy. Mam wiele plusów. Tylko boje się je pokazać, boje się być wyśmiana.
Bardzo często lubię, usiąść z książką przy otwartym oknie, albo i nawet bez książki. Patrzeć się za okno i wsłuchiwać się w tętno życia mojej wsi. Śpiew ptaków, odgłosy jadących samochodów z oddali lub dźwięk ludzi wypełniających swoje obowiązki.
W tym momencie siedzę na mojej kanapie w pokoju z talerzem kanapek, z dżemem truskawkowym i patrze przez okno. Patrze na to jak z każdą minutą, sekundą zmienia się świat. Jak się zmienia szary dom sąsiadów. Zapewne w środku jest piękny. Widzę, że w oknach odbija się słońce, jak zasypia, a wraz z nim ptaki. Kocham ten stan, gdy to tak spokojne zasypia, a słońce po całym dniu rozświetlania nam naszej planety układa się do snu, jak i my układamy się co wieczór do łóżek. To jest właśnie piękne.
Piękne jest też, gdy jadąc na rolkach przemykają sarny, jelenie. Najlepszym moim doświadczeniem jest to gdy jeleń wyskoczył mi przed nosem. Gdybym zrobiła krok i wystawiła rękę, jestem pewna, że bym go dotknęła. Był piękny, duży, wyglądał na silnego i zagubionego. Najbardziej sprawia mi ból patrzenia na tak dostojne zwierze ze świadomością, że za kilkadziesiąt lat przyszłe pokolenia będą takie oglądać, ale w muzeum.
Człowiek, najgorszy gatunek na ziemi. Jak można nie dostrzegać w innych istotach tego czegoś. Tej dostojności, harmonii z innymi zwierzętami. Zabijają siebie, to fakt, ale robią to by jeść, by przetrwać. Ludzie, nienawidzą siebie z byle powodu. Nie masz rebook'ów ? Pff, jesteś niczym. Gardzisz Iphone'ami ? Tak na prawdę jesteś biedny i się nie znasz. Jakby to właśnie był priorytet na to, że jesteś lubiany. To nic, że masz talent gry na skrzypcach, jeździsz konno i dogadujesz się z tymi czworonogami lepiej niż inni lub robisz inną rzecz najmniej istotną rzecz na ziemi. To nikogo nie obchodzi. Obchodzi bardziej to, czy jesteś nieziemsko ładną osobą i ile pieniędzy maja rodzice w portfelu.
Gdy tak siedzę, zastanawiam się kolejny raz jaki jest ludzki sens. Wątpię, że jest. Naszym sensem jest rozmnażanie się, a to jak przeżyjemy nasz krótki żywot, to już jest mniej istotne.
Gdyby tak, więcej ludzi wyszło z internetu. Patrzyło bardziej na barwy świata, niż na małe piksele które układają się w obrazki, litery czy poruszają się. Znikłoby całe to pragnienie bycia jak inni. Patrzenia jak żyją inne kraje i dopasowywanie się do innych kultur. Noszenia "zarąbistych" ciuchów, bo tak. To nic, że wbijają Ci się legginsy w krocze i zamiast legginsów są wagginsy. Noszą to praktycznie wszystkie dziewczyny w szkole, bo tak jest fajniej. To nic, że rozwaliłeś swojego Iphona, bo wyszedł nowy model, a na ten stary twoi rodzice harowali jak bydło. Opinia dzieci z szkoły jest ważniejsza, niż to jak czują się z tym twoi najbliżsi, gdy się dowiedzą, że wypieprzyłeś ich pieniądze w błoto.
Ponieważ, twoim priorytetem jest, ten pieprzony iphone. Podobanie się innym bo masz ten malutki telefonik lub buty jakieś drogiej marki. Nie rozumiem, jak może być ważna rzecz która składa się z gumy i materiału lub z połączonych kabelków.
Przecież, jest tyle miejsc, tyle chwil których można przeżyć bez internetu. To powinno być priorytetem. Powinniśmy nie patrzeć na rzeczy które i tak kiedyś się zepsują. Zwierzęta, też odejdą, ale nic i nikt nie zakłóci tej świetnej harmonii która była pielęgnowana od pokoleń. Tylko szkoda, że młodsze pokolenia zapewne tego nie zrozumieją. Chlanie, ćpanie i drogie ciuchy. Kto by się przejmował jakimiś śmierdzącymi śierściuchami. To śmierdzi, to nie czuje. To jest niczym.
Czasem czuje się dziwna. Ostatnio mam chęć pokazania siebie. Pokazania tego jaka jestem i co lubię robić. Właściwie to pokazanie jaka jest moja pasja, jakie są moje plusy. Mam wiele plusów. Tylko boje się je pokazać, boje się być wyśmiana.
Bardzo często lubię, usiąść z książką przy otwartym oknie, albo i nawet bez książki. Patrzeć się za okno i wsłuchiwać się w tętno życia mojej wsi. Śpiew ptaków, odgłosy jadących samochodów z oddali lub dźwięk ludzi wypełniających swoje obowiązki.
W tym momencie siedzę na mojej kanapie w pokoju z talerzem kanapek, z dżemem truskawkowym i patrze przez okno. Patrze na to jak z każdą minutą, sekundą zmienia się świat. Jak się zmienia szary dom sąsiadów. Zapewne w środku jest piękny. Widzę, że w oknach odbija się słońce, jak zasypia, a wraz z nim ptaki. Kocham ten stan, gdy to tak spokojne zasypia, a słońce po całym dniu rozświetlania nam naszej planety układa się do snu, jak i my układamy się co wieczór do łóżek. To jest właśnie piękne.

Piękne jest też, gdy jadąc na rolkach przemykają sarny, jelenie. Najlepszym moim doświadczeniem jest to gdy jeleń wyskoczył mi przed nosem. Gdybym zrobiła krok i wystawiła rękę, jestem pewna, że bym go dotknęła. Był piękny, duży, wyglądał na silnego i zagubionego. Najbardziej sprawia mi ból patrzenia na tak dostojne zwierze ze świadomością, że za kilkadziesiąt lat przyszłe pokolenia będą takie oglądać, ale w muzeum.
Człowiek, najgorszy gatunek na ziemi. Jak można nie dostrzegać w innych istotach tego czegoś. Tej dostojności, harmonii z innymi zwierzętami. Zabijają siebie, to fakt, ale robią to by jeść, by przetrwać. Ludzie, nienawidzą siebie z byle powodu. Nie masz rebook'ów ? Pff, jesteś niczym. Gardzisz Iphone'ami ? Tak na prawdę jesteś biedny i się nie znasz. Jakby to właśnie był priorytet na to, że jesteś lubiany. To nic, że masz talent gry na skrzypcach, jeździsz konno i dogadujesz się z tymi czworonogami lepiej niż inni lub robisz inną rzecz najmniej istotną rzecz na ziemi. To nikogo nie obchodzi. Obchodzi bardziej to, czy jesteś nieziemsko ładną osobą i ile pieniędzy maja rodzice w portfelu.
Gdy tak siedzę, zastanawiam się kolejny raz jaki jest ludzki sens. Wątpię, że jest. Naszym sensem jest rozmnażanie się, a to jak przeżyjemy nasz krótki żywot, to już jest mniej istotne.
Gdyby tak, więcej ludzi wyszło z internetu. Patrzyło bardziej na barwy świata, niż na małe piksele które układają się w obrazki, litery czy poruszają się. Znikłoby całe to pragnienie bycia jak inni. Patrzenia jak żyją inne kraje i dopasowywanie się do innych kultur. Noszenia "zarąbistych" ciuchów, bo tak. To nic, że wbijają Ci się legginsy w krocze i zamiast legginsów są wagginsy. Noszą to praktycznie wszystkie dziewczyny w szkole, bo tak jest fajniej. To nic, że rozwaliłeś swojego Iphona, bo wyszedł nowy model, a na ten stary twoi rodzice harowali jak bydło. Opinia dzieci z szkoły jest ważniejsza, niż to jak czują się z tym twoi najbliżsi, gdy się dowiedzą, że wypieprzyłeś ich pieniądze w błoto.
Ponieważ, twoim priorytetem jest, ten pieprzony iphone. Podobanie się innym bo masz ten malutki telefonik lub buty jakieś drogiej marki. Nie rozumiem, jak może być ważna rzecz która składa się z gumy i materiału lub z połączonych kabelków.
Przecież, jest tyle miejsc, tyle chwil których można przeżyć bez internetu. To powinno być priorytetem. Powinniśmy nie patrzeć na rzeczy które i tak kiedyś się zepsują. Zwierzęta, też odejdą, ale nic i nikt nie zakłóci tej świetnej harmonii która była pielęgnowana od pokoleń. Tylko szkoda, że młodsze pokolenia zapewne tego nie zrozumieją. Chlanie, ćpanie i drogie ciuchy. Kto by się przejmował jakimiś śmierdzącymi śierściuchami. To śmierdzi, to nie czuje. To jest niczym.
WOW! Zarąbiście napisane. Myślę, że tym stanowczym postem dotrzesz do kogoś, komu zależy na szpanowaniu i "wybiciu" się. To co napisałaś jest bardzo przykre, ale PRAWDZIWE! Szacunek za to, że tak odważnie wypowiadasz swoje zdanie, często ludzie boją się powiedzieć za dużo - nawet na blogu - ale nie Ty. Czekam z niecierpliwością na więcej! Mam podobne zdanie co Ty - nie rozumiem jak rzeczy materialne mogą być ważniejsze od zdrowia, rodziny, szczęścia, uczuć, miłości... Na świecie dzieje się coraz gorzej, jednak cieszę się, że są takie osoby jak Ty, które w miarę trzeźwo patrzą na świat i ludzi. Dziękuję za tego posta! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńludziesamotni.blogspot.com
Jak ładnie napisane! Ja także lubię posiedzieć przy oknie patrzeć na świat niestety mieszkając w bloku nie jest to możliwe bo przechodzący ludzie patrzą na mnie jak na wariatke. Ludzie niszcza ziemię racja, niby się tak zachwycają pięknymi miejscami ale jak tak dalej pójdzie to nawet takich miejsc nie będzie..
OdpowiedzUsuńTruskaweczka
Bardzo ciekawie napisany post. Również lubię czasem siąść sobie gdzieś na łące i obserwować naturę oraz zmieniające się środowisko. W dzisiejszych czasach większość ludzi tak jak napisałaś patrzy na rzeczy materialne, które kiedyś się zepsują.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com
Trzeba być sobą. Kocham naturę ! <3 Mądry post... Znam sama ludzi, którzy tylko mają firmowe ciuchy i uważają innych za gorszych.
OdpowiedzUsuńhttp://zapiski-nastolatki.blogspot.com/
Wiesz, z pokolenia na pokolenie zmieniają się priorytety, drżę z przerażenia jakie może być przyszłe pokolenie, moje, twoje, nasze dzieci. Postęp technologiczny nas niszczy, ale czy wie ktokolwiek jak ma żyć? Każdy chce mieć jakiś cel, choćby było nim poświęcenie połowy swego życia na to, by wbić setny level w jakiejś grze. Ludzie chcą być od siebie lepsi, kryje się za tym chęć bycia wyżej w hierarchii... A patrzą na urodę i ilość pieniędzy w portfelu, bo w pewien bardzo zagmatwany sposób chcą zapewnić byt sobie i swojemu przyszłemu potomstwu. Człowiek nie jest najgorszym gatunkiem na ziemi, tylko czasami nie potrafi skorzystać ze swojej inteligencji. Zauważ, że w ludziach ściera się wiele czynników: zwierzęca natura, natura ludzka, postęp technologiczny i cywilizacyjny... To mi. sprawia, że z pokolenia na pokolenia ziemię zaludnia coraz więcej tzw. skurwieli i to nie jest przesadne określenie. Chyba tylko ja rozumuję to w ten sposób... Cóż się dziwić, zawsze patrzę na świat w jakiś nielogiczny sposób.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Mój kawałek Internetu
Bardzo mądry post. Żyję w dużym mieście, ale na szczęście nie mieszkam w jego centrum. Też często lubię wychodzić sobie na ogród i po prostu popatrzeć na to jak się świat zmienia, zapominam o problemach i jest świetnie.
OdpowiedzUsuńMÓJ BLOG
Twój blog jest dla mnie mega inspiracją!
OdpowiedzUsuńDlatego nominuję cię do LBA (tak wiem, że to stare)!!
Żeby poznać swoje pytania wbij do mnie!
~Anet