Zmiany
Musze zacząć od nowa, bo zwariuje.
Stwierdziłam sobie, że moja przerwa to idealny czas na zmiany. Zmienienie szablonu, przemyślenie co tak na prawdę chce wstawiać i oczyszczenie swojego umysłu i zaplanowanie tak na prawdę nad swoją przyszłością.
Z tego względu, przerabiam swój kącik w internecie. Pod względem wizualnych, jak i treści która się tu znajdzie. Od tego postu moja cyfrówka wraca do pracy, do wrócenia mojej lustrzanki. Nie wiem, ile będę musiała na nią czekać. Z pewnych okoliczności jej nie mam. Nie chce tłumaczyć czemu.
To tylko kwestia czasu, zanim blog wróci do dawnej kondycji. Miałam zamiar go zostawić i pójść na kompletnie inną stronę, ale przemyślałam to i uznałam, że to jest bez sensu. Tak więc, zostaje nadal tutaj.
To śmieszne, ale przywiązałam się do tych pikseli. Półtora roku pisania tutaj robi swoje i chyba nigdy tego nie porzucę. Nie porzucę horyzontu, choć myślałam wiele razy nad tym, by to porzucić, bo śmiać się będą, bo moja ortografia nie taka, bo nie czuje tego. Teraz już wiem, że ludzie będą się śmiać z swojego gatunku, bo tak "wypada". Przez ten czas dowiedziałam się, że to moje hobby. Lubie to, tak jak lubię glany które chce sobie kupić. To tworzy moją osobowość i pokazuje mnie. Za to kocham blogowanie.
Spróbuje nadrobić wszystko. Przez ten czas kiedy mnie nie było, pisałam posty w notatniku. Wspominałam chyba kiedyś o tym, nie pamiętam. Dodawać "zaległe" będę w soboty, do momentu dodania wszystkich, a świeże od razu.
Stwierdziłam sobie, że moja przerwa to idealny czas na zmiany. Zmienienie szablonu, przemyślenie co tak na prawdę chce wstawiać i oczyszczenie swojego umysłu i zaplanowanie tak na prawdę nad swoją przyszłością.
Z tego względu, przerabiam swój kącik w internecie. Pod względem wizualnych, jak i treści która się tu znajdzie. Od tego postu moja cyfrówka wraca do pracy, do wrócenia mojej lustrzanki. Nie wiem, ile będę musiała na nią czekać. Z pewnych okoliczności jej nie mam. Nie chce tłumaczyć czemu.
To tylko kwestia czasu, zanim blog wróci do dawnej kondycji. Miałam zamiar go zostawić i pójść na kompletnie inną stronę, ale przemyślałam to i uznałam, że to jest bez sensu. Tak więc, zostaje nadal tutaj.
To śmieszne, ale przywiązałam się do tych pikseli. Półtora roku pisania tutaj robi swoje i chyba nigdy tego nie porzucę. Nie porzucę horyzontu, choć myślałam wiele razy nad tym, by to porzucić, bo śmiać się będą, bo moja ortografia nie taka, bo nie czuje tego. Teraz już wiem, że ludzie będą się śmiać z swojego gatunku, bo tak "wypada". Przez ten czas dowiedziałam się, że to moje hobby. Lubie to, tak jak lubię glany które chce sobie kupić. To tworzy moją osobowość i pokazuje mnie. Za to kocham blogowanie.
Spróbuje nadrobić wszystko. Przez ten czas kiedy mnie nie było, pisałam posty w notatniku. Wspominałam chyba kiedyś o tym, nie pamiętam. Dodawać "zaległe" będę w soboty, do momentu dodania wszystkich, a świeże od razu.
Powodzenia! Twój blog jest fajny i ciekawie piszesz! :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że nie porzuciłaś horyzontu
Pozdrawiam
http://zapiski-nastolatki.blogspot.com/
Każdemu potrzebna jest przerwa fajnie że wróciłaś :)
OdpowiedzUsuńTruskaweczka
Powodzenia, zmiany są czasem bardzo potrzebne! :)
OdpowiedzUsuńhttp://fit-pasja.blogspot.com/
Życzę powodzenia! Przerwy i zmiany wychodzą na dobre! :)
OdpowiedzUsuńhttp://justdaaria.blogspot.com/
Trafiłam tutaj właściwie przypadkiem... więc zacznę przygodę z Twoim blogiem razem z Twoim nowym początkiem. Obserwuję i zobaczymy czy zostanę dłużej. Życzę powodzenia, aby udało Ci się osiągnąć cel i abyś miała dużo motywacji i weny do pisania. Czekam na kolejnego posta :) Zmiany wszędzie są potrzebne :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńludziesamotni.blogspot.com
Czasem warto coś zmienić, a nawet powinno się wprowadzać zmiany. Świetnie piszesz, nie porzucaj tego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy
http://nawiedzonadroga.blogspot.com/