Nanami "sram"?
Wróciłam. Znowu. Teraz mogę stwierdzić, że to kocham z ręką na sercu, ale pewne sprawy mnie nie kochają. Zanim zaczniesz mnie przeklinać, mówić, że mam to rzucić i bla bla bla.. Mówię serio, odstaw te widły. Później mnie spalisz. Daj mi się najpierw wytłumaczyć, a później kara. Każdy ma sprawy prywatne i czasem nie da rady robić co się kocha. Więc teraz mnie spal. Zezwalam.
Przejdźmy do setna sprawy. Od jakiegoś czasu na youtub'ie huczy od tak zwanego "raka". Nie mam tu na myśli SexMasterki (ta drama się już chyba skończyła). Mam namyśli moją "imienniczkę" bo chyba tak ją mogę nazwać, Nanami chan.
Szperając z nudów w filmikach natknęłam się na obrażające filmiki w stronę Nanami. Był wymieniany plagiat, kopiowanie Demeri lub i nawet dochodzenie do wyzywania, że jest ślepa, głupia..
Nanami oczywiście odpowiedziała na hejty filmikiem. Proszę.. poświeć swoje 22 min na ten filmik zanim przejdziesz do czytania dalszej części.
Jak dla mnie to nie poskutkowało. Nanami dostała kolejnego kopa, gdyż została zwyzywana od głupich i ślepych. Moim zdaniem postawiła słabe argumenty na zarzuty. Kupowanie na promocjach, może i jest niezłym argumentem, ale jeśli chodzi o prace już nie. Podpisywanie się na obrazku który jest identyczny do innego rysunku. Ok, rozumiem gdyby to było sprawdzenie swoich umiejętności i publikacja z piskiem "Tak! udało mi się!". Lecz nie podpisywanie się pod własną pracą która jest identyczna. To tak samo jak Johann Georghehner który stworzył hot dogi (tak, specjalnie sprawdziłam), stworzył tego hot doga i by był jego. Aż tu by przyszła taka Patrycja która se stwierdzi, że ja też stworze hod doga i się podpisze, i to mój hod dog. Teoretycznie tak, ale kto jest prawowitym stwórcą? Pan Johann.
Kolejnym argumentem którego nie rozumiem jest o odpowiedzi na lekcji. Nie wiem, co jest związane z jedną odpowiedzią na zadanie z matmy, ale wiem, że jest już spalony.
Dobra, Nanami zła, Nanami kopiara.. Nanami to.. Nanami tamto.. Wszystko wszystkim ale bez przesady. Nie wiem kto wypuścił tą plotkę, ale wiem, że chyba troszkę potrwa. Dla mnie największą przesadą jest wyzywanie. Zwłaszcza, gdy mniejsze kanały zaczynają ją żreć za najmniejsze słowo.
Jak dla mnie to wszystko jest bezpodstwane i ta cała drama jest tylko po to by mieć na kim jeździć i wybić się jednocześnie. Biedna Nanami..
Kończąc ten dziwny temat.. Bym mogła jeszcze poruszyć pewne fakty z hipokryzji które niby zostały wymienione. Tylko, najbardziej mnie zainteresował fakt rysunków i stwierdziłam, że to będzie lepszy temat, niż zastanawianiem się co to hipokryzja i czy Nana faktycznie jest tolerancyjna.
Wracając do tematu mojej nieobecności.. Czasem nie możemy mieć tego co chcemy, pewnie wiecie. Ja nie zawsze mam dostęp do tego co ja chce lub nasuwa się coś innego. Czasem mi przykro gdy patrze jak moja praca idzie się walić, a ja siedzę i nic nie mogę zrobić. To boli.
Jednak wracam zawsze choć, nie muszę i mogę w końcu zamknąć bloga na zawsze, ale widzę w tym sens i gdybym tego nie robiła to nie byłabym sobą. Więc dziękuje wszystkim którzy mnie pchają w moje dziwactwa. Nawet w różowe włosy..
Przejdźmy do setna sprawy. Od jakiegoś czasu na youtub'ie huczy od tak zwanego "raka". Nie mam tu na myśli SexMasterki (ta drama się już chyba skończyła). Mam namyśli moją "imienniczkę" bo chyba tak ją mogę nazwać, Nanami chan.
Szperając z nudów w filmikach natknęłam się na obrażające filmiki w stronę Nanami. Był wymieniany plagiat, kopiowanie Demeri lub i nawet dochodzenie do wyzywania, że jest ślepa, głupia..
Nanami oczywiście odpowiedziała na hejty filmikiem. Proszę.. poświeć swoje 22 min na ten filmik zanim przejdziesz do czytania dalszej części.
Jak dla mnie to nie poskutkowało. Nanami dostała kolejnego kopa, gdyż została zwyzywana od głupich i ślepych. Moim zdaniem postawiła słabe argumenty na zarzuty. Kupowanie na promocjach, może i jest niezłym argumentem, ale jeśli chodzi o prace już nie. Podpisywanie się na obrazku który jest identyczny do innego rysunku. Ok, rozumiem gdyby to było sprawdzenie swoich umiejętności i publikacja z piskiem "Tak! udało mi się!". Lecz nie podpisywanie się pod własną pracą która jest identyczna. To tak samo jak Johann Georghehner który stworzył hot dogi (tak, specjalnie sprawdziłam), stworzył tego hot doga i by był jego. Aż tu by przyszła taka Patrycja która se stwierdzi, że ja też stworze hod doga i się podpisze, i to mój hod dog. Teoretycznie tak, ale kto jest prawowitym stwórcą? Pan Johann.
Kolejnym argumentem którego nie rozumiem jest o odpowiedzi na lekcji. Nie wiem, co jest związane z jedną odpowiedzią na zadanie z matmy, ale wiem, że jest już spalony.
Dobra, Nanami zła, Nanami kopiara.. Nanami to.. Nanami tamto.. Wszystko wszystkim ale bez przesady. Nie wiem kto wypuścił tą plotkę, ale wiem, że chyba troszkę potrwa. Dla mnie największą przesadą jest wyzywanie. Zwłaszcza, gdy mniejsze kanały zaczynają ją żreć za najmniejsze słowo.
Jak dla mnie to wszystko jest bezpodstwane i ta cała drama jest tylko po to by mieć na kim jeździć i wybić się jednocześnie. Biedna Nanami..
Kończąc ten dziwny temat.. Bym mogła jeszcze poruszyć pewne fakty z hipokryzji które niby zostały wymienione. Tylko, najbardziej mnie zainteresował fakt rysunków i stwierdziłam, że to będzie lepszy temat, niż zastanawianiem się co to hipokryzja i czy Nana faktycznie jest tolerancyjna.
Wracając do tematu mojej nieobecności.. Czasem nie możemy mieć tego co chcemy, pewnie wiecie. Ja nie zawsze mam dostęp do tego co ja chce lub nasuwa się coś innego. Czasem mi przykro gdy patrze jak moja praca idzie się walić, a ja siedzę i nic nie mogę zrobić. To boli.
Jednak wracam zawsze choć, nie muszę i mogę w końcu zamknąć bloga na zawsze, ale widzę w tym sens i gdybym tego nie robiła to nie byłabym sobą. Więc dziękuje wszystkim którzy mnie pchają w moje dziwactwa. Nawet w różowe włosy..
Siemaneczko! *hug*
OdpowiedzUsuńNie wiem w sumie co myśleć o tej niebieskowłosej jutuberce...
*fonetyczne zapisy zawsze ok*
Ostatnio wpadłam na jej filmik i od razu chciałam wyjść... mam obsesję na punkcie głosu... jeżeli czyjść głos jest dla mnie irytujący... to nie ważne jak interesującą treść ta osoba przekazuje to ja po prostu wyjdę i nie będę jej słychać.
Dziewoja jest dla mnie jedną z takich osób... no cóż.
Nie oglądam jej, nie wiem kim jest, co i jak ale zrobiła na mnie złe pierwsze wrażenie.
http://czarny-kotyszek.blogspot.com/
Kotyszku, Ty jesteś prawie wszędzie. ^^ Jak na mnie ona ma coś ciekawego w sobie jednocześnie posiadając coś odrzucającego, nie wiem, dla mnie wydaje się ona arogancką osobą. Nie wiem czemu, ale tak czuję.
UsuńNanami - będą posty?
Mój kawałek Internetu
Tak, mam nadzieje, że tym razem zostane na dłużej i nic mi nie wypadnie.
UsuńSpokojnie. Nie martw się, myślę że nikt, na pewno nie ja nie mamy Ci za złe tej przerwy w pisaniu. Rozumiem to całkowicie. Poza tym to Twój blog i Ty nim kierujesz ^^ Tam nie powinno być napisane: "Przejdźmy do setna sprawy" tylko "sedna" :) Wszędzie widzę te głupie filmiki i ich fragmenty oglądałam. Nie rozumiem, dlaczego uwzięli się właśnie na nią..Oglądałam jej odpowiedź na hejt i wiadome dla mnie było, że to nic nie da, a wręcz przeciwnie..tacy są ludzie, to ich jeszcze nakręciło. Niektóre argumenty były dobre, ale inne niestety nie miały większego sensu. Myślę, że ona przejęła się tym i jest to normalne. Hejterzy nie zdają sobie sprawy, jaki ból jej zadają. Dobrze, że nie ma zamiaru się poddać. A Ty...dalej pisz bloga, bo idzie Ci świetnie :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńludziesamotni.blogspot.com
Hejterzy byli, są i będą. Co do samej youtuberki to nie przepadam za nią. Jakoś do mnie jej postać nie przemawia, uważam że za jakiś czas odejdzie w zapomnienie.
OdpowiedzUsuńMój kawałek internetu