Kiedyś było lepiej

Kiedyś było lepiej. To na pewno.
Może dlatego, że kiedyś byliśmy mali i gdy widzieliśmy problem to nasi rodzice nas odsyłali z kwitkiem mówiąc "to sprawa dorosłych".
Teraz jest inaczej. Wszystko spada na Ciebie. Jak grad o którym nie miałeś pojęcia przez dłuższy czas. Chodzi za Tobą jak śmierć, a Ty nic nie możesz z tym zrobić. Do żadnego schronienia Cię nie wpuszczą, a jeśli. Nie na długo.
To boli. Okropnie boli. Chodzisz jak zombie. Jesteś niczym w porównaniu do nich. Nic Ci nie mówili gdy chciałeś pomóc, a gdy już jesteś w tym wieku, że chcesz pomoc to nadal to samo. Jesteś bez radny. Próbując, karmiąc. To nic nie daje i nie da nigdy. Jesteś malutkim ogniwem który gaśnie i przygasają twój ogień wodą. To jest okropne. To jest straszne.
Oczekują po Tobie tyle, a Ty nawet nie wiesz jaka jest podstawa. Nie wiesz co jesz, na czym śpisz ani gdzie jesteś. To nie są oni, to nie jest to samo miejsce, to nie jest wszystko takie jak być powinno.
Jesteś sam, wszystko jest obce. Boisz się.
To jest koszmar, czujesz ciągły lęk. Czujesz, że nigdy nie zaznasz ukojenia. Tego słodkiego dziecinnego ukojenia.
A teraz wszyscy od Ciebie oczekują niemożliwego i, że będziesz czytał im w myślach.
Mam nadzieje, że znajdziesz swój azyl bez tych toksycznych ludzi.
Będę walczyć o to.
Na pewno.

Komentarze

  1. Życie nie jest takie proste, dopiero w liceum się o tym przekonałam. Gimnazjum to igraszka w porównaniu do tego, co dzieje się w mojej głowie i w moim życiu teraz. Dasz radę, jeśli założysz sobie, że tak będzie.
    Pozdrawiam!

    Mój kawałek Internetu

    OdpowiedzUsuń
  2. z dnia na dzień jest coraz trudniej żyć. dzieciństwo... eh, pamiętam, że w podstawówce moje koleżanki zawsze marzyły o byciu dorosłym, podczas gdy ja zastanawiałam się "a po co?". Dziwne, bo wszyscy mawiają o byciu sobą, podejmowaniu własnych decyzji, a paradoksalnie starają nam się narzucić postępowanie w pewnych sytuacjach. Wielu ludzi chciałoby władać naszym życiem...

    To, że z roku na rok mamy coraz więcej lat to nie powinno znaczyć, że musimy być mierzeni według jakiejś wygórowanej miary.
    Ale po długich przemyśleniach trzeba też umieć wprowadzić swoje własne zamiary w życie. Damy radę :)
    pozdrawiam i zapraszam :)
    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- w wolnym czasie zaglądam w linki.
-moderacja komentarzy (proszę.. nie spamować mi)
-nie bawię się w obs za obs
-z każdego komentarza się ciesze, a z uzasadnionej krytyki jeszcze bardziej!
-hejty nie będą publikowane na blogu.
Dziękuje.

Popularne posty z tego bloga

Haul

Przyjemne (nie)przyjemności

Co planuje na bloga ?