TNH tyg #4 Warto ?
Ale jakoś dam rade coś wypocić.
A dlaczego nie chce mi sie dziś pisać ? Czuje sie jak bym była do niczego.. Wyplutkiem na tym wielkim świecie. Ze jestem takie nic, że moje zwykłe zmagania nic nie dają. Chce płakać ale jednak nie moge. Chce krzyczeć ale coś mi ściska gardło.Chce coś dać swojego, ale ten ktoś mi to niszczy gniecie z słowami "Jesteś niczym! Nie nadajesz sie do tego" Szukam dalej. Ale wciąż te same słowa. Chce płakać ale jednak nie moge uronić ani jednej łzy. Za dużo ich. Wiem, czas sie ogarnąć. Wziąć łopate i sie odkopać, próbować dalej. Ale to jest trudne, wiedząć ze jesteś niczym i robisz to na darmo. Wesprzniesz sie wysoko, ale ktoś ciągnie line w dół. To jest okropne. To jest strasznie okropne. Wtedy nie wiesz co robić. 

P.S. Ale Marilyn Monroe była śliczna..
Znam kochana ten ból :'(
OdpowiedzUsuń