Bawiłaś się mną cały czas

Niektórzy z nas słyszeli kiedyś te słowa, może zabolały, może były prawdą. Czasem, staje się coś co nie jest takie jakie naprawdę wygląda. Czasem właśnie te słowa.
Znalezione obrazy dla zapytania noragami aragoto gif

Niektóre rzeczy nie są takie na jakie wyglądają.

I coś w tym jest. Nie mówię tu o zastaniu swojej miłości pod kołdrą kompletnie nagich i mówiących "to nie tak jak myślisz". To jest jednoznaczne i nie ma żadnej taryfy ulgowej. 
Czasem jest sytuacja która sprowadza nas do jednego. Duszenia i kłamstw. 

Dusimy się z powodu bycia z kimś, z kimś kogo tak naprawdę nie chcemy lub po jakimś czasie to wygasło. Debilizmem i idiotyzmem jest fakt, że niektórzy są z kimś tylko dlatego, że ta osoba jest lubiana lub się kolegowanie z nią na siłę, bo ma fajne ciuchy albo wpieprza sushi.
Karmimy tą osobę kłamstwami, jak psełdofani youtuberów, a oni to łykają. Niektórzy tylko wyglądają jakby się w to bawili, a niektórzy cisną z nas po prostu bekę.

Przez te 2 rzeczy, chcemy być w końcu szczerzy. 

i dostajemy w mordę. Ta osoba wyrzyga nam to co dla nas robiła, przynosiła obiadki, odwiedzała nas w szpitalu i co jej do głowy wpadnie. Mimo tego, że były prawdą, a Ty chciałeś być w końcu szczery i odsunąć się. 

Bo zaczynasz się dusić i nie ma w tym nic złego.

Tylko ta osoba widzi w Tobie winowajce i będzie Cie karmić słowami "Bawiłaś się mną cały czas" pomimo tego, że myślałeś inaczej i nie chciałeś by tą osobę dalej okłamywać. 
Ta osoba będzie i tak pieprzyć swoje bo wbije do swojej głupiej główki, że wszystko to twoja winna, a Ty chciałeś po prostu by ta osoba się od Ciebie, po prostu odsunęła.

Ale jednak nie do końca.

Jednak ją zranimy i będzie szlochać w poduszkę, a my tylko chcieliśmy by ona nie była dalej oszukiwana. 
Więc co zrobiliśmy źle ? 

Komentarze

  1. Jejku... Tak bardzo trafiony post. Dziękuję Ci za niego! Nie było tak, że byłam z kimś na siłę. Jakby to ująć...nieświadomie popełniłam błędy raniąc drugiego człowieka. Chcąc nie ranić go jeszcze bardziej powiedziałam prawdę. Ale co z tego jak zraniłam. Ty opisałaś nieco inną sytuację. Jak dla mnie trzeba mówić nawet najgorszą prawdę. Po czasie ta zraniona osoba pogodzi się z tym i zrozumie, że dobrze się stało, że nie miało to dalszego sensu. W tej sytuacji powiedzenie prawdy to najlepsze rozwiązanie... Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy kiedykolwiek poczułaś jak to jest być czyjąś zabawką? Tak naprawdę znaczyć bardzo niewiele, albo tyle co nic? Być tylko opcją? Jeśli tak, to powinnaś być obiektywna. I nie wszyscy ludzie przyjaźnią się tylko dla ubrań, czasami bardzo Ci na kimś zależy, a dostajesz po pewnym czasie kopa w tyłek, bo byłaś tylko zabawką. To zabawne i przerażające zarazem, że najpiękniejsze uczucia są w stanie nas wyniszczyć niemal do cna.

    Mój kawałek Internetu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczułam się i cholernie bolało, ale to inna sytuacja.
      Oczywiście, nie wszyscy są tacy sami.
      Gdybyśmy byli tylko opcją to byśmy wcale się nie martwili czy to zrani tą osobę.
      Chodziło mi bardziej, że gdy czujemy, że ranimy tamtą osobę to lepiej by ona się od nas odsunęła bo za bardzo się stara, a my nie chcemy ją okłamywać, że nie czujemy tego co ona.
      Tylko, że to jest po prostu trudne i będzie ją bolało jeśli była okłamywana przez dłuższy czas i nam zaufała.

      Usuń
  3. jakbym czytała o mojej niedawno skończonej "przyjaźni"... wątek podobny, choć z mojej perspektywy jak i tej drugiej osoby wszystko wygląda inaczej. Na początku, po odsunięciu się od siebie, mimo tego że się codziennie widujemy było okropnie,nie wiedziałam jak w jej towarzystwie się zachować, ale teraz wydaje mi się że tak jest lepiej, bo to nie było to czym chciałam żeby było. Poniosła mnie wyobraźnia, myślałam, że mam prawdziwą przyjaciółkę, jak się okazało ona uważała mnie za sierotę i ofiarę losu. Fajnie, że chociaż po dwóch latach znajomości raz potrafiła być szczera. Takie sytuacje wiele uczą ~~pisane z perspektywy zabawki.

    zapraszam na nowy wpis :)
    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- w wolnym czasie zaglądam w linki.
-moderacja komentarzy (proszę.. nie spamować mi)
-nie bawię się w obs za obs
-z każdego komentarza się ciesze, a z uzasadnionej krytyki jeszcze bardziej!
-hejty nie będą publikowane na blogu.
Dziękuje.

Popularne posty z tego bloga

Haul

Przyjemne (nie)przyjemności

Co planuje na bloga ?