Jutro będzie lepiej..

Musze coś napisać. A zdjęcia są na komputerze.. (Nie!) Telepie mną, jest tyle do napisania, do pokazania aparatem! A ja nie mam dobrego aparatu.. Nie, nie, nie. Nie nie chce przez to powiedzieć, że potrzebuje lustrzanki i to od zaraz. Tylko chodzi mi o to, że lustrzanką (jeśli umiesz nią manewrować) to wychodzą cuda. Zwykła ławka może być dziełem sztuki, chodnik, sukienka chyba wszystko.

Jeśli chodzi o to do poprzedniego posta.. jakoś się trzymam. Zero kontaktu.. Rozumiem, egzaminy. Ale chce ciepła, zwłaszcza w tym najcięższym rozdziale w moim życiu. Mam chwile "ataku".. Jestem smutna.. wszystko traci barwy, nie potrafię wtedy tworzyć. Myślę tylko o nim. Jestem żałosna.

A jeśli chodzi o tworzenie.. nie tylko zajęłam się zdjęciami. Pisze powieść z moim krytykiem pisarskim. (Dzięki D za to, że mi doradzasz i dziękuje R za to, że z chęcią czyta moje bazgroły) Lecz przez ataki nie potrafię pisać. Błąkam sie po szkole myśląc nad dalszą "koncepcią". Będzie dobrze.


P.S. Piosenka chyba pasuje do nastroju posta.

Komentarze

  1. Skończą się egzaminy to stres minie. I tak już wakacje zbliżają się do nas coraz bardziej. Może postaraj się pisać o uczuciach, z własnego doświadczenia wiem, że nie warto trzymać czegoś w sobie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- w wolnym czasie zaglądam w linki.
-moderacja komentarzy (proszę.. nie spamować mi)
-nie bawię się w obs za obs
-z każdego komentarza się ciesze, a z uzasadnionej krytyki jeszcze bardziej!
-hejty nie będą publikowane na blogu.
Dziękuje.

Popularne posty z tego bloga

Haul

Przyjemne (nie)przyjemności

Wielkie wyzwanie!