A kto tutaj wraca ? Tak! JA!
Czy ktoś mnie pamięta ? Yes, tutaj leniwa Patrycja która w końcu ruszyła swoje leniwe dupsko i zaczęła pisać posta. Oceny poprawione. Może tak opisze swój ostatni tydzień/tygodnie w których mnie nie było i plany na te wakacje? Lubie czytać takie posty.. Są takie " Ona coś robi.. może ja też coś zrobię ?" Zawsze mnie jakoś tak pobudzają do działania, no i sami wiecie..
Ostatni tydzień był dla mnie koszmarem, ale może zaczniemy od początku, czyli od ostatniego dodania posta ("Chaos") nawet dużo się wydarzyło. Miedzy innymi mówię tu o stresie, najpierw myślałam, że to jest za dwa tygodnie wystawianie ocen później się okazało, że za trzy tygodnie.. Tak trzy ? *Patrzy w kalendarz* Tak.. trzy.. Ciągły stres, a zwłaszcza, że pani od angielskiego się hajtała.. Chemie musiałam zaliczać z kwasów i wodorotlenków na lekcji 3 gimnazjum w czym było to dla mnie koszmarem. Na szczęście moje uczenie się to zaliczyłam to na -3. Wcześniej było jakieś babranie się z jakimiś podaniami o kwalifikacje na ocenę dostateczną. Czego to nauczyciele i rada nie wymyślą.. Za drugim podejściem do chemii (ostatnim!) zdawałam resztę czyli sole i oddawałam jej "karte" którą dostałam od niej by uzupełnić.. Za wszystko dostawałam 3. Tak, właśnie zaliczyłam całą chemie i świętowaliśmy. Dalej był angielski. Pani wróciła na ostatni tydzień. w jedną lekcje poprawiłam 4 sprawdziany ustnie i wyszła mi 2. To akurat było łatwe.. Najgorzej było z matmą.. ;/
![]() |
| Tak się czułam gdy wyczytywano moje imię.. |
Jeden sprawdzian zaliczyłam.. drugi już nie. Jeszcze wcześniej pisałam inny test i miałam 2, więc zaliczyłam wszystko. Myślałam, że nie wiec jak wystawiała oceny to tak się srałam, że jak pani wyczytała moje imię i powiedziała, że mam 2 to.. Powiem tak.. bałam się i to strasznie. Miała mnie pytać, a ja miałam mózg podziurawiony jak ser.
Moje plany ( a raczej ich brak) by legły w gruzach lub bym sprzątała w boksach koni u znajomego.. To było bardziej prawdopodobne jak bym nie zdała. Ale moje szczęście czasem mi dopisuje, więc moje plany mają się następująco. Planuje:
-ruszyć leniwy tyłek Kuby.
-jechać do stajni (już sobie wybrałam..)
- nauczyć się wielu rzeczy z jeździectwa
-do edukować się z fotografii (mieć pewniejszą rękę)
-poduczyć się troszkę z angielskiego (wątpię, że to coś da.. zapewne zapomnę o tym, więc to nie jest pewne.)
-wychodzenie więcej na dwór z przyjaciółmi
-zrobienie coś z wyglądem bloga (zapewne też mi nie będzie się chciało)
-więcej postów w tygodniu
To chyba już wszystko.. A wy ? Jakie macie plany na wakacje ? Już wszystko zaliczone ? A może poprawa w sierpniu ? Opowiadajcie w komentarzu ;)

No,,, te oceny, ehh ja przez ostatnie 5 miesięcy miałam takiego lenia, że mogę powiedzieć- po prostu zawaliłam 2 półrocze... a jeszcze do tego okazało się, iż moja ,mama jest poważnie chora, przez co była ona bardzo poddenerwowana i często wdawałam się z nią w kłutnie ehhh, tak, też miałam trudno ;)
OdpowiedzUsuń*o* co za historia :) ważne, że wszystko zaliczyłaś ♥ gratuluję :**
OdpowiedzUsuńa ja poprawiłam się z mojego najbardziej znienawidzonego przedmiotu czyli z biologii ;) jeee :DD do tej pory się cieszę jak o tym pomyślę ♥
planów nie mam, po prostu nie chcę stracić wakacji - nie ważne co robić, byleby ruszyć się i zbierać wspomnienia :)
buziaaaki:**
stylowana100latka.blogspot.com - KLIK
Hejka!!! Twój blog został nominowany do LBA. Pytania: http://prosinek.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńCałe szczęście już wszystko poprawiłam, więc na wakacje zostaje mi dobra zabawa. :)
OdpowiedzUsuńdree1999.blogspot.com
/Dree.
Ja już wszystko zaliczyłam :)
OdpowiedzUsuńhttp://patrycjabunt.blogspot.com/2015/06/soon-holiday-rain.html#comment-form
na szczescie juz wakacje ;)
OdpowiedzUsuńChciałabym zaprosić Cię na konkurs, w którym do wygrania jest 420 zł w sklepie Sheinside
http://jtere.blogspot.com/2015/06/giveaway-with-shein.html
Wszystko zaliczone i brak planow na wakacje :(
OdpowiedzUsuńhttp://heartydayroutine.blogspot.com/
Ja z pewnością będę wyjeżdżać nad morze, spotykać się ze znajomymi i dwu tygodniowa wycieczka do Kąt Rybackich. Już się nie mogę doczekać wakacji. Czuję, że będę one trochę inne od tych przeszłych. Dobrze, że zaliczyłaś to wszystko i wyszłaś z tego cała. Teraz jestem podwójnie szczęśliwa gdyż mojej koleżance też się udało to wszystko pozdawać. Na szczęście niedługo wakacje więc można wypocząć i korzystać jak najlepiej z wolnego czasu :)
OdpowiedzUsuńdziennik-ali.blogspot.com
zycie-terry.blogspot.com
A mi się tam ocen wcale nie chciało poprawiać i już wtedy żyłam wakacjami.
OdpowiedzUsuńU mnie nowy post, miło mi będzie jak wpadniesz.
http://odbicie-lustra.blogspot.com/
Mi się chemi nie udało poprawić a brakowało mi tylko jednego punkta i miałabym 4 na koniec :'( Przez te poprawki nie miałam czasu na myśli o wakacjach i jeszcze nie mam planów. Będą spontaniczne :D http://kisieltruskawkowy.blogspot.com/?m=1
OdpowiedzUsuńJa mam mnóstwo planów, a najważniejszym jest oczywiście blog :)
OdpowiedzUsuńMój blog - KLIK