Kochałam Cię..
Dlaczego gdy jest dobrze, wszystko zaczęło się walić? Sama nie wiem.. Wrócę za klika dni. Serio.
Chyba każdy miał awarie w dostawie internetu?.. No.. Jam mam. Sama nie wiem co teraz zrobić. Czy pisać i później dodam te posty, czy odpuścić sobie na kilka dni. Aparat, spoko, dźwięk, spoko, klawiatura tez spoko bo sobie jakoś poradzę. To teraz sobie ktoś stwierdził, że uprzykrzymy komuś życie i ma umowę z takim małym kabelkiem który robi *cyk* i niczego niema. Chyba już nawet Pan Bóg młodosć mojego kaleczenia i stwierdził, że lepiej mi to zabrać.. Zresztą niedziwie mu się.
Nienarzekając na to co się stało, to mam nadzieje, że w miarę wszystko będę miała dostęp do bloga i innych moich portali społecznych. Chyba jestem uzależniona. Człowiek sobie to uświadamia dopiero gdy zostanie od tego odłączony.Teraz mam nadal co robić, bo czytam coraz więcej książek, wychodzę, ogarniam gry.Ale to powoli staje się monotonną. Brakuje mi rozmów z ludźmi którzy są kilkaset kilometrów odemnie. Przynajmniej Rei dotrzymuje mi towarzystwa i dzwoni do mnie co wieczór, bo chyba bym zwariowała.Sama nie wiem jak niektórzy ludzie żyją bez tego ułatwiającego środka, ze smutkiem muszę orzec ze moja działalność na blogu musi być wstrzymana. Oczywiście w ten czas wezmę się do roboty i napisze kilka postów które będą publikowane co jakiś czas po powrocie mojego ukochanego internetu.
Chyba każdy miał awarie w dostawie internetu?.. No.. Jam mam. Sama nie wiem co teraz zrobić. Czy pisać i później dodam te posty, czy odpuścić sobie na kilka dni. Aparat, spoko, dźwięk, spoko, klawiatura tez spoko bo sobie jakoś poradzę. To teraz sobie ktoś stwierdził, że uprzykrzymy komuś życie i ma umowę z takim małym kabelkiem który robi *cyk* i niczego niema. Chyba już nawet Pan Bóg młodosć mojego kaleczenia i stwierdził, że lepiej mi to zabrać.. Zresztą niedziwie mu się.
Nienarzekając na to co się stało, to mam nadzieje, że w miarę wszystko będę miała dostęp do bloga i innych moich portali społecznych. Chyba jestem uzależniona. Człowiek sobie to uświadamia dopiero gdy zostanie od tego odłączony.Teraz mam nadal co robić, bo czytam coraz więcej książek, wychodzę, ogarniam gry.Ale to powoli staje się monotonną. Brakuje mi rozmów z ludźmi którzy są kilkaset kilometrów odemnie. Przynajmniej Rei dotrzymuje mi towarzystwa i dzwoni do mnie co wieczór, bo chyba bym zwariowała.Sama nie wiem jak niektórzy ludzie żyją bez tego ułatwiającego środka, ze smutkiem muszę orzec ze moja działalność na blogu musi być wstrzymana. Oczywiście w ten czas wezmę się do roboty i napisze kilka postów które będą publikowane co jakiś czas po powrocie mojego ukochanego internetu.
P.S Rei idiota pomógł mi napisac tego posta.
I love subaru ;)
Ooo mój ulubiony zespół <333 :DDD
OdpowiedzUsuńCo by tu napisać...? Internet to niestety rzecz materialna. A rzeczy materialne giną lub są odbierane ludzią. Trochę za szybko... Albo i za wolno, bo gdyby odebrać ludziom wcześniej np internet nie uzależnili by się od niego. Blog jednak zobowiązuje do tego aby mieć internet.
OdpowiedzUsuńWIELKA RECENZJA NA BLOGU!
atkasblog.blogspot.com
Hmmm..u mnie internet nie szwankuje, choć kilka dni temu miałam ograniczony zasięg :P
OdpowiedzUsuńAle w zupełności Cię rozumiem, bo kilka miesięcy temu też miałam problem z jednym kabelkiem, przez który nie mogłam łączyć się z moim wirtualnym światem :P
Mam nadzieję, że szybko Ci to naprawią ♥♥♥
ten Rei to pomocny człowiek xD
3maj się Nanami :*
ps muzyka jest cool ^.^
stylowana100latka.blogspot.com
Wiesz, jeżeli jesteś uzależniona powinnaś natychmiast zerwać na jakiś czas z Internetem. Pamiętaj, że szkodzisz tylko sobie. Jeżeli nie musisz nie siedź przed monitorem, zawsze możesz porobić coś innego, co przyniesie Ci jakiś postęp, lub satysfakcję, lub radość. Nie daj zamknąć się w tej klatce.
OdpowiedzUsuńNowy post na blogu. Mój blog
Nie ma sprawy, poczekam aż znowu odzyskasz internet. A co do tego uzależnienia. Nie ma rzeczy od której byśmy się nie uzależnili. Przyzwyczajamy się do pewnych rzeczy, ludzi i to jest dobre, no pomijając niektóre przypadki. Wiesz co i chyba ja również jestem od internetu uzależniona. Czasami z nudów potrafię siedzieć dość długo, przez co spóźniam się do szkoły, czy kościoła. Życzę ci abyś poukładała w swoim życiu pewne sprawy. Wkrótce to co rozwalone odrodzi się jak feniks z popiołów :)
OdpowiedzUsuńhttp://dziennik-ali.blogspot.com/