Najbardziej pogięty tydzień jaki miałam.
Ten tydzień jest zmarnowany, skopany i nie powinno było go być. 3 dni egzaminów gimnazjalnych, spanie tylko kilka godzin, problemy i wyglądanie jak truchło, i ćpunka się nasiliło (tak, podobno tak wyglądałam). Mam nadzieje, że w ten weekend wszystko wróci do normy, a ja będę mogła się cieszyć spokojnie teatrem który jest w środę, (a wcześniej chemia się odzywa..).
Ranek przed 3 dniami męki na zimnej sali gimnastycznej. Sama nie wiem czym się stresowałam. Wiedziałam, że to tylko próba, a to co zapamiętam z niej wykorzystam w praktyce. Praktycznie to minęło jak zwykły dzień szkolny, tylko z testem w wielkiej sali przez około 3-4 godz i 30 min przerwą. Cieszyłam się z tego, że pierwszy dzień był lekki, bo tylko polski, historia, wos itp. ogólnie lekkie przedmioty. To było dziwne i przerażające, że za kilka miesięcy zasiądę ponownie na tych ławkach i napisze znowu test, ale tym razem na serio.
Każdy przez to musiał przejść, a ja się ciesze, że u nasz szlifują j.polski zamiast matematyki (długa historia).
Po gimnazjum bardzo bym chciała pójść na technikum fotograficzne, a potem jakoś żyć. Nie oczekuje pracy za miliony, ale nie wszyscy to rozumieją, np. mój wychowawca. Wiem, że fajnie jest mieć dużo pieniędzy i żyć w luksusie, ale od tego ludzie głupieją. Wiem, że ja bym zgłupiała. Tego najbardziej się boje, że jak wygram w totka to polecę jak inni ludzie. Będę szastać pieniędzmi i w nic nie zainwestuje pożytecznego. Tak, znam siebie pod tym względem.
Sama nie wiem.. jakoś te tydzień tydzień był ciężki i pełen pecha. Zero kreatywności tylko książki i nic więcej. Ostatnio nawet polityka mnie wkurza. Szkoda, że już nie ma prywatności, ani nic takiego. No cóż nie będę się w to mieszać tylko by przetrwać te 4 lata i może będzie lepiej, albo za tydzień lub za 2 tygodnie. Może będzie lepiej. MOŻE. Jak znam życie nie będzie.

Ranek przed 3 dniami męki na zimnej sali gimnastycznej. Sama nie wiem czym się stresowałam. Wiedziałam, że to tylko próba, a to co zapamiętam z niej wykorzystam w praktyce. Praktycznie to minęło jak zwykły dzień szkolny, tylko z testem w wielkiej sali przez około 3-4 godz i 30 min przerwą. Cieszyłam się z tego, że pierwszy dzień był lekki, bo tylko polski, historia, wos itp. ogólnie lekkie przedmioty. To było dziwne i przerażające, że za kilka miesięcy zasiądę ponownie na tych ławkach i napisze znowu test, ale tym razem na serio.
Każdy przez to musiał przejść, a ja się ciesze, że u nasz szlifują j.polski zamiast matematyki (długa historia).
Po gimnazjum bardzo bym chciała pójść na technikum fotograficzne, a potem jakoś żyć. Nie oczekuje pracy za miliony, ale nie wszyscy to rozumieją, np. mój wychowawca. Wiem, że fajnie jest mieć dużo pieniędzy i żyć w luksusie, ale od tego ludzie głupieją. Wiem, że ja bym zgłupiała. Tego najbardziej się boje, że jak wygram w totka to polecę jak inni ludzie. Będę szastać pieniędzmi i w nic nie zainwestuje pożytecznego. Tak, znam siebie pod tym względem.
Sama nie wiem.. jakoś te tydzień tydzień był ciężki i pełen pecha. Zero kreatywności tylko książki i nic więcej. Ostatnio nawet polityka mnie wkurza. Szkoda, że już nie ma prywatności, ani nic takiego. No cóż nie będę się w to mieszać tylko by przetrwać te 4 lata i może będzie lepiej, albo za tydzień lub za 2 tygodnie. Może będzie lepiej. MOŻE. Jak znam życie nie będzie.

Ja próbne miałam w grudniu MASAKRA!!! W sumie żałuję, że tego nie opisałam, bo zamierzałam, ale wreszcie o tym zapomniałam. Niestety w ogóle się do nich nie przyłożyłam i jeszcze On (właśnie po tej sytuacji nazwałam go ciotą xD, ale nie ważne). Mam nadzieję, że egzaminy pójdą mi lepiej i, że Jego posadzą daleko ode mnie...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Mój Blog - klik!
Życzę żebyś sobie odpoczęła po tylu testach.
OdpowiedzUsuńJa jestem w 6 klasie i piszę też próbne, ale nie są aż takie trudne jak w gimnazjum.
To masz dziwnego wychowawcę ☺
zapiski-nastolatki.blogspot.com
Zawsze jest lepiej. A gimnazjalnymi nie ma co się przejmować i nie są takie trudne z biegiem czasu. :)
OdpowiedzUsuńhttp://justdaaria.blogspot.com/
Hah. "Raz za czas taki tydzień musi być. Inaczej życie nie byłoby życiem". Takie pocieszenie :D Taak.. W mnie w szkole też nudy, spanie i literki ;) Bywa. Życzę Ci udanego i wyspanego tygodnia.
OdpowiedzUsuńKLIK - JESTEŚ U MNIE!
Ja pisałam próbne egzaminy w grudniu, dla mnie to też był z tych cięższych tygodni, ale czasem tak jest, najważniejsze jest nasze nastawienie, było, minęło, trzeba iść do przodu. :) Udanego tygodnia! ^.^
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ♥
http://princessdooomiii.blogspot.com
Tak to jest miałam to samo ;/ praca klasowa itp.
OdpowiedzUsuńlaurie-blogg.blogspot.com
dobrze, że ten tydzień już za Tobą ♥
OdpowiedzUsuńmnie próbny test stresował o wiele bardziej niż ten właściwy... chyba cały mój stres wydostał się ze mne podczas trzech dni próbnego, przez co w momencie wchodzenia na halę, by napisać test właściwy w ogólę się nie spinałam..a nawet jak głupia śmiałam się do siebie xD
ten gif jest genialny :DDD
fajny pomysł z tym technikum fotograficznym, podziwiam Twoje zamiłowanie do robienia zdjęć i Twoją artystyczną duszę :)
3maj się :*
stylowana100latka.blogspot.com