To nic, że będą trwać 2 tygodnie

Nieźle się bawiłem na sylwestra. Czas na postanowienia noworoczne, to nic, że będą trwać 2 tygodnie. Tak po prostu wypada i już.
Zapewne każdy chociaż raz słyszał, że ktoś będzie ćwiczyć od nowego roku, że będzie się uczyć i bla bla bla. Tak, na prawdę to jest dla picu. Co roku dawanie sobie nierealnych postanowień do których i tak będziemy podchodzić tylko 2 tygodnie, najwyżej miesiąc, stało się tradycją która gości u nas co roku właśnie na sylwestra. Sama zrobiłam sobie listę postanowień w którą, o dziwo, ślepo wierzyłam.Wypełniłam z tego może 2-3 postanowienia, ale jednak nie udało mi się wypełnić wszystkich. W tym roku nie jestem taka naiwna i przestałam dawać sobie postanowienia których i tak nie wypełnię. Jeśli będę chciała wrócić do ćwiczeń, to wrócę w byle jaki dzień tygodnia, tak samo z jeździectwem. Bloga będę prowadzić nadal, a jeśli będę miała przerwę to będę miała. Na razie pisze wtedy kiedy mam wolną chwile i wenę, a jest ona bardzo często. Można to zobaczyć po tym, że dodaje posta co 2-3 dni. Ja się tam ciesze.
Wracając do tematu, po co ludzie w ogóle robią sobie nadzieje i w kółko robią postanowienie noworoczne których i tak, czy siak nie wypełnią ? Może są takie osoby które faktycznie spinają tyłki i dotrzymują słowa. Nie wiem, może nie znam lub się nie chwalą.
Nie widzę nic złego w postanowieniach noworocznych. Życzę każdemu z osobna, by spełnili swoje postanowienia, jeśli je mają, a sobie życzę by w końcu zamknąć pewne rozdziały w moim życiu i mam nadziej, że ta zmiana nadejdzie szybko.
.

Komentarze

  1. Po części myślę tak jak ty. "Po co dawać sobie nierealne cele na kolejny rok?". Lecz gdy pomyśle trochę bardziej nad tym to w sumie pisząc sobie takie cele i oglądając je codziennie mam coraz większą nadzieję, że się spełnią. Czasem nawet wiem, że warto bylo dać sobie takie postanowienia ale trzeba też rozważyć jakie sobie te postanowienia dajemy. Jak już sobie dajemy coś to musimy rozważyć czy to spełnimy, bo po porażce możemy żałować i być złymi na siebie, że nie udało nam się spełnić tych postanowień a mieliśmy przecież na to szansę.
    (wielkie przeprosiny za taaak długi komentarz)

    Życzę ci tego co tam napisałaś: ".. By w końcu zamknąć pewne rozdziały w moim (w sensie twoim) życiu..."
    Pozdrawiam,

    Atkas - ZAPRASZAM - NoWy POST!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem po co ludzie robią listę postanowień, których raczej nie spełnią. Ja taką listę zrobiłam może raz w życiu i przypomniałam sobie o niej w następnego sylwestra i uznałam, że jeśli chcę coś w sobie zmienić to po co czekać, jeżeli będzie mi bardzo na tym zależało to zacznę (na przykład) ćwiczyć nawet od jutra.
    Pozdrawiam:D
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak właśnie sobie uświadomiłam coś
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    JA NIGDY NIE ROBIŁAM TEJ LISTY POSTANOWIEŃ, LEL XDDDDD
    Ale zdałoby się troszq pouczyć XD

    Najlepsze jest "W 2016..." i coś tam, te wydarzenia na fejzbugach XD Mam chyba tylko jedno, ale jak patrze na całą resztę to kisnę rly XD

    Powodzenia w postanowieniach :D
    czarny-kotyszek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest mnóstwo ludzi, spełniających swoje postanowienia noworoczne. Sama wiele razy mówiłam sobie od Nowego Roku zacznę ćwiczyć, to prawda ćwiczyłam trochę, ale potem przestałam. Mam jednak mnóstwo innych postanowień, które każdego roku spełniam. W poprzednim roku obiecałam sobie, że będę dobrym człowiekiem, nie będę obojętna na krzywdę innych ludzi, a sama będę jeszcze więcej się uśmiechać. Tak udało mi się to. Na ten rok mam nowe postanowienia, nauczę się być twarda, zrobię coś szalonego, będę brać z życia jak najwięcej, zdam maturę i pójdę na wymarzone studia. Życzę sobie i wszystkim innym aby postanowienia noworoczne były realne i aby każdy z nas miał siłę do ich realizacji.
    Pozdrawia Anka

    OdpowiedzUsuń
  5. Też przestałam robić sobie postanowienia. Zawsze jak coś planuje to mi nie wychodzi xd

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem po co lista postanowień skoro i tak połowa ludzi nie robi tego co ma na liście.laurie-blogg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja osobiście zrobiłam sobie taką listę i pomału dążę do wypełnienia tych niepozornych punkcików ze spisu. Oczywiście nie układałam postanowień typu: w tym roku polecę na Marsa! Wolę ułożyć realistyczniejsze (bądź mniej) postanowienia, niż wymyślać rzeczy nie do spełnienia. Rok jest młody, czas pokaże co uda się nam się w nim spełnić.

    zakuta-lancuchami-wspomnien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

- w wolnym czasie zaglądam w linki.
-moderacja komentarzy (proszę.. nie spamować mi)
-nie bawię się w obs za obs
-z każdego komentarza się ciesze, a z uzasadnionej krytyki jeszcze bardziej!
-hejty nie będą publikowane na blogu.
Dziękuje.

Popularne posty z tego bloga

Haul

Przyjemne (nie)przyjemności

Co planuje na bloga ?